6 Październik 2009 | Komentarze są wyłączone
Świadectwa z wakacji:
I. Jesteś
my małżeństwem z 20-letnim stażem, mamy pięcioro dzieci.
Od 10 lat cyklicznie, okres wakacyjny wykorzystujemy nie tylko na
wypoczynek ciała, ale także na pogłębianiu relacji z Bogiem.
W tej kwestii przychodzi nam z pomocą “Domowy Kościół”, który
realizując myśl ks. Franciszka Blachnickiego, wychodzi naprzeciw
poszukującym małżeństwom i rodzinom.
Dzięki posłudze tej wspólnoty, mogliśmy wysłuchać już wiele katechez i
rekolekcji, które otworzyły nam oczy na wiele spraw będących przeszkodą
w pogłębianiu małżeńskich i rodzinnych więzi, co za tym szło także i
więzi z Bogiem.
Nie była to prosta sprawa ,ponieważ wprowadzanie zmian w utarte już
zachowania wzbudzało wiele emocji. Trud jednak się opłacił, ponieważ
tzw.” zobowiązania małżeńskie”, które zaleca “Domowy Kościół”,(a dziś
myślimy, że także zdrowy rozsądek) bardzo zmieniły jakość naszego
wspólnego życia.
Mam tu na myśli ,wspólną modlitwę rodzinną, ale przede wszystkim małżeńską.
Bezcennym darem dla nas stał się regularny dialog małżeński, pomógł nam
poznać się lepiej, stworzył możliwość rozwiązania wielu trudnych spraw.
Mimo wielu recept, które mieliśmy w kieszeni nie udało nam się bez
problemowo iść przez życie małżeńskie ok.4 lata temu przeżywaliśmy
trudny czas w naszym życiu, szatan czyhał na nas i zaatakował w czas
mało charakterystyczny, nie było ani zdrady, ani odwrócenia od
Boga, każdemu z nas wydawało się, że wszystko z jego strony jest w
porządku, jednak w nawet małych sprawach potrafiliśmy walczyć do bólu
nie potrafiliśmy zupełnie się dogadać.
Jesteśmy przekonani, że gdyby wówczas nie było przy nas ludzi, których
poznaliśmy wcześniej, wspaniałych kapłanów i świeckich wspaniałych
przyjaciół, na których modlitwę i wsparcie merytoryczne mogliśmy
liczyć nasze małżeństwo samo nie dało by sobie rady w podnoszeniu się
z upadku.
W czasie tych wakacji Bóg przemówił do nas przez rekolekcje w Wisełce o tematyce: “Miłość małżeńska może być piękna”.
Zachęcamy wszystkie małżeństwa do ofiarowanie choćby kilku dni swojego
urlopu na udział w różnego rodzaju rekolekcjach integrując się, tak z
własną rodziną jak i z tą w większym wymiarze społecznym. Mamy na
myśli ludzi, którzy myślą podobnie i stawiają Boga na pierwszym miejscu
w swoim życiu. Są to przeżycia do których bardzo często
wracamy, przyjaźnie nieocenione, ubogacające naszą codzienność.
Chwała Panu- Ulka i Grzegorz z Sieradza
II. Na przełomie czerwca i lipca 2010 uczestniczyłem wraz z żoną i dwójką dzieci w rekolekcjach tematycznych w Wisełce: “Miłość małżeńska może być piękna”. Sam temat nie był nam obcy. Przecież jesteśmy wychowani w wierze, żyjemy w małżeństwie prawie 9 lat i powinniśmy wiedzieć co nas boli i jak się zachować, szczególnie w trudnych sytuacjach. Starsi od nas mówili, że małżeństwo musi się dotrzeć, a potem już jakoś idzie. A jednak dopiero po rekolekcjach zaczęliśmy inaczej patrzeć na życie w małżeństwie i na nas samych. Wspólne przeżycie rekolekcji z Bogiem, pozwoliły nam otworzyć oczy lub spojrzeć z innego punktu. I to jest wspaniałe.
Od rekolekcji minął ponad miesiąc, a my nadal trwamy w tym uniesieniu wspierając się codziennie, żeby nie utracić nadanego nam kierunku. Modlitwa małżeńska jest punktem kulminacyjnym każdego dnia i wiemy, że nie może jej zabraknąć. Chodzimy też raz w tygodniu na mszę (oprócz niedzieli) – zostawiając dzieci pod opieką rodziców. Mamy przez to Eucharystię, gdzie możemy we dwoje się skupić (bez ciągłego sprawdzania gdzie nasze dzieci – żywe srebra się znajdują) i w pełni uczestniczyć w Ofierze przyjmując Jezusa. To też jest owoc rekolekcji.
Agnieszaka i Jarek
Ratujmy małżeństwa!
Niech Bóg obficie wynagrodzi wszystkim, którzy właczyli się w post i modlitwę w piątek 26 marca. Kochani, proponujemy, aby już na stałę ustanowić piątek po Uroczystości Zwiastowania (25 marca), dniem modlitwy i postu w intencji świętości i nierozerwalności małżeństw. Podejmujemy już konkretne działania w tym kierunku.
Radosna i piękna wiadomość!
W połowie lutego 2010 roku zostało zarejestrowane “Stowarzyszenie
małżeństw Gianna”. Inicjatywa zrodziła się w Parafii św. Floriana w Żninie, której pasterzam jest ksiądz Stanisław Talaczyński. Od wielu lat w Parafii rozwija się kult świętej Gianny Beretta Molla. Grupa małżeństw wraz z księdzem Stanisławem doprowadziła do powstania i zarejestrowania pierwszego w Polsce stowarzyszenia małżeństw. Na uwagę zasługuje owa inność: nie jest to kolejne stowarzysenie rodzin, ale małżeństw! Bazując na nauce Jana Pawłe II, który powiedział: “Małżeństwo jest początkiem nowej wspólnoty miłości i życia, od której zależy przyszłość człowieka na ziemi”, stowarzyszenie chce ukazywać istotę i wielkość małżeństwa.
Nowe świadectwa
1. Mianem wstępu chciałbym bardzo podziękować za Pańską posługę
związaną z prowadzeniem audycji radiowych, głoszeniem rekolekcji, pisaniem książek. Wiele zmieniło się pod ich wpływem w moim życiu i życiu mojej Rodziny. To między innymi,dzięki Pańskiej posłudze zacząłem walczyć o moje Małżeństwo, Żonę,Dzieci.
Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ.
Zmobilizowany jedną z Pana audycji dotyczącą przebaczenia (analiza słów Piotra) na nowo odkryłem Biblię i głębie jej Treści ( w tak zwanej młodości należałem do Ruch Światło Życie). Zacząłem szukać ludzi z którymi moglibyśmy z Żoną, podążać taką drogą. Wspomniał Pan wtedy o Domowym Kościele. Znalazłem w naszej parafii Krąg Domowego Kościoła.Paweł (28.12.2009r.)
2.Witam Panie Guzewicz. Zeszłej wiosny, jak prowadził pan rekolekcje u
Księży Chrystusowców w Szczecinie to mówił Pan, że środki antykoncepcyjne to rura ze ściekami i brudem, którą wprowadzamy do naszego łoża małżeńskiego.Po moich przemyśleniach zgadzam się z Panem. Pozdrawiam. Ewa (24.12.2009r.)
3. Witam Pana,
na wstępie bardzo dziękuję za wszystkie słowa skierowane do nas w czasie “Remontu małżeńskiego”!
Jestem z Opola, cztery lata małżeństwa, cudowna córeczka i coraz więcej nieporozumień, kłótni z mężem. Do piątku!
W piątek wywołał Pan prawdziwy kataklizm, spięcie było w domu kompletne. Ale udało się pokonać szatana i byliśmy w sobotę i w niedzielę.
Strażacy czasami przy dużych klęskach sami wywołują kontrolowane pożary, by ugasić ten właściwy, zrobił Pan w piątek to samo,
w sobotę był dialog (już) a w niedzielę po cudownej spowiedzi i wieczornym spacerze sobotnim pełna świadomości Eucharystia.
Pan Bóg wie co robi, nie zapomniał o nas i “przyorganizował” wszystko tak byśmy mogli doświadczyć Remontu.
Jeszcze raz dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy!
Z Panem Bogiem! Gosia i Maciej
P. S. Karolina (córka) jest naprawdę szczęsliwa gdy mama i tata się przytulają, spokojnie rozmawiają i realizują zalecenia recepty.
Pozdrawiam. (16.12.2009r.)
4. Szczęść Boże Panie Mieczysławie! Przed 4 godzinami miałem szczęście
uczestniczyć w wykładzie Pana w naszym Sanktuarium w Kaliszu. Bardzo, bardzo Bóg zapłać! Od początku swojego kapłaństwa, czyli od 21 lat modlę się za rodziny, a dziś po raz pierwszy dotarło do mnie, że pomijam TAK WAŻNE MAŁŻEŃSTWA! Jeszcze raz dziękuję. Z modlitwą ks. Andrzej.(5.12.2009r.)
5.
Przez trzy grudniowe dni gromadziliśmy się chętnie w kościele na naukach rekolekcyjnych. Muszę w tym miejscu podkreślić, że w tym roku były one zaskakujące i to ze względu na rekolekcjonistę, który okazał się być osobą świecką, jak również ze względu na monotematyczność nauki. Ale to wcale nie zarzut, wręcz przeciwnie- wszystkie nauki poświęcone jednemu tematowi: Małżeństwu Sakramentalnemu, okazały się strzałem w dziesiątkę. Bo też dawno nikt w kościele nie zatrzymał się dłużej przy „rozpracowaniu” tego sakramentu. Słuchaliśmy pana Mieczysława najpierw ze zdziwieniem a potem z coraz większym zainteresowaniem, kiedy to dowodził, że w życiu każdego dorosłego człowieka, który zawarł małżeństwo, właśnie ono powinno zająć pierwsze miejsce wśród wszystkich hierarchii naszego życia. Najważniejszą osobą dla nas powinien być współmałżonek, a dopiero potem dzieci, rodzice, przyjaciele. Gdyby można oceniać rekolekcje, to panu Mieczysławowi należy się od nas szóstka! (Bożena, Parafia Podwyższenia Krzyża w Zielonej Górze).
„Małżonkowie chrześcijańscy! W waszej komunii życia i miłości, w waszym wzajemnym oddaniu oraz w wielkodusznym przyjmowaniu dzieci, bądźcie w Chrystusie światłem świata! Pan was prosi, abyście każdego dnia stawali się jak lampa, która nie pozostaje w ukryciu, ale postawiona jest „na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu” (Mt 5,15). Bądźcie przede wszystkim „dobrą nowina dla trzeciego tysiąclecia”, gorliwie żyjąc swoim powołaniem” ( Jan Paweł II, IV Światowe Spotkanie Rodzin w Manili, styczeń 2003r.)
Zapraszamy Was na naszą stronę!



